search for

Lyric: Rozmowa poety z komornikiem

  • artist: Maryla Rodowicz
  • seen: 1934

Gdy wezmą nam ostatni chłam, ostatni łach do spania.
  Ja na to w śmiech, panowie, ja wchodzić nie zabraniam.
  Gdy oclą mi ostatnie drzwi, ostatni dach nad głową.
  To powiem cóż - bywało już i zimno, i niezdrowo.
    Czy pan jest sam, czy panów dwóch,
  otwieram drzwi na oścież.
  Ach co za szum,
  ach co za ruch,
  ach jacy mili goście.
  Siekierę weź i porąb stół,
  gdy trudność się wyłania.
  Bo to co gram,
  co w sercu mam,
  jest nie do odebrania.
    Gdy wezmą nam ostatni chłam, ostatni łach do spania.
  Ja na to w śmiech, panowie, ja wchodzić nie zabraniam.
  Gdy przyjdzie ta, co kosę ma i oczy jak latarnie,
  dam wódki gram i - ech madame - niech pani mnie przygarnie
    Jak żyło się, tak żyło się
  otwieram drzwi na ościerz.
  Weź ręce dwie i oczy te,
  o więcej mnie nie proście.
  Zrób tylko pstryk i wyłącz dźwięk
  i miejsce zrób na saniach,
  bo to co gram,
  co w sercu mam,
  jest nie do skasowania.

Advertising

Copyrights of lyrics presented on this webpage belongs to artists

second life | Projektowanie www | american school warsaw | Holzjalousie | Fiat Abarth Rally Community | kfz versicherung | Polish Pottery | globalcontact | www.vanmonster.com | scrubber parts | koparko ładowaki | Doradztwo Podatkowe | księgarnia | druk cyfrowy | zagłębiarka makita
mobile it group poland

www.epr.pl
humor
humor
www.pn.niq.pl
Wakacje nad morzem
Wakacje dla Ciebie, Wakacje nad mo…
www.wladyslawowo-ha…
info
informacje, info
www.wp.postin.waw.pl
kredyty samochodowe
kredyty samochodowe, kredyty samoc…
www.szybkietaniekre…